O Aehamie Ahmadzie / About Aeham Ahmad

[English version below]

Słuchanie tego Pana (na zdjęciu) – jego historii oraz śpiewu – a przy tym pamiętanie o wszystkich wypowiedziach na temat uchodźców, które albo słyszałem bezpośrednio, albo widziałem podpisane imieniem i nazwiskiem w internecie, zaliczam do najmniej przyjemnych doświadczeń tego roku. Trudno uodpornić się na ludzką głupotę, brak współczucia i zarozumialstwo wyzierające z tych wypowiedzi. Trudno pogodzić się z tym, że jest cała rzesza ludzi, którzy idą po linii najmniejszego oporu i zamiast się dokształcać, rzucają oszczerstwa; zamiast wstrzymać się od głosu w obliczu własnej niewiedzy, stawiają się w roli sędziów; zamiast wyciągnąć rękę do drugiego człowieka, wolą go poniżać.

Crowdsourcing jest może w stanie mnożyć fundusze na projekty, ale nie będzie mnożyć wiedzy ani zrozumienia. Nie ma czegoś takiego jak mądrość tłumu – każda opinia wydana przez masę pochodzi w gruncie rzeczy od stada baranów. Powinniśmy o tym pamiętać za każdym razem, kiedy chcemy zareagować na jakiś debilny komentarz w internecie. Czy tego chcemy, czy nie chcemy, stajemy się wtedy cząstką tej masy, i choćby nie wiem jak błyskotliwa, jak trafna, jak bezdyskusyjna była nasza wypowiedź, i tak utonie w całości jak brylant w szambie. A jeszcze za nami przyjdzie dziesięć innych debili i w rezultacie szamba będzie więcej, nie mniej.

Być może jedynym sposobem, żeby naprawdę zapobiegać uprzedzeniom i fobiom, jest edukacja bezpośrednia, kontakt jednego człowieka z drugim – taki chociażby, jak na koncercie widocznego na zdjęciu Aehama Ahmada, połączonym ze spotkaniem dyskusyjnym następnego dnia. Potrzebujemy więcej inicjatyw takich jak Brave Festival (w ramach którego miało miejsce to wydarzenie), inicjatyw mniejszych i nie tak spektakularnych; nie tylko w dużych miastach, a właściwie najbardziej w miasteczkach i na wsiach; nie tylko w sprawie uchodźców, ale w każdej palącej, a zarazem społecznie kontrowersyjnej kwestii. A przy tym powinny to być inicjatywy kulturalne, nie polityczne, bo z nich dwóch to polityka potrafi najbardziej dzielić ludzi.

Pozostawiam Was w nadziei na ich powstanie i zachęcam do śledzenia Brave Festivalu.

lipiec 2016

* * *

Listening to this man (in the photograph) – to his story and singing – while at the same time remembering all the comments about refugees that I have either heard directly or read on the Internet with full names of their authors attached, ranks among the least pleasant of my experiences this year. It is hard to remain unaffected by human stupidity, lack of compassion, and conceit that emanate from those comments. It is hard to come to terms with the fact that there is a whole crowd of people who take the path of least resistance and who would rather throw insults than educate themselves; who would rather masquerade as judges than remain silent in the face of their own ignorance; and who would rather degrade others than give them a helping hand.

Crowdsourcing may be useful in raising funds for projects, but it will not raise the levels of our knowledge or understanding. There is no such thing as wisdom of the crowd – any opinion from the masses is in fact an opinion from a flock of sheep. We should remember this every time we feel tempted to reply to a moronic comment on the Internet. Whether we like it or not, once we do it we become a part of this mass, and no matter how brilliant, how to the point, how undisputable our reply might be, it will drown in the sum total like a jewel in a cesspool. After which ten idiots more will come, making the cesspool bigger, not smaller.

Perhaps the only real way to fight prejudice and phobias is by direct education; by making people meet one another – like during the concert by the man from the picture above (named Aeham Ahmad), and the discussion held a day afterwards. We need more initiatives like Brave Festival (where the above events took place), though maybe smaller and less spectacular ones; held not only in big cities, but all the more importantly in towns and villages; focused not only on the issue of refugees, but on any other urgent and socially controversial matter; and finally, we need initiatives that are cultural, not political, since, of the two, it is politics that divides people the most.

I leave you in the hopes that we will see such initiatives soon. Meanwhile, I encourage you to follow Brave Festival.

July 2016